Mało się odzywałem ostatnimi czasy no ale praca,dziewczyna itd.
Dostałem w pracy od znajomego który bawi się czasem w mechanika propozycję.
Co prawda w najbliższej okazji jadę do niego ogarnąć troszkę auto. Jakiś baranek,sprzątanko,to przykręcić tam odkręcić.
Jednak zaproponował mi (gdyż troszkę mu smęciłem że brakuje mi kilka koni podczas np. manewru wyprzedzania) taki mały myk. Wstawienie stożka, zrobienie dolotu oraz "odlot" . Tylko. Czy jest sens to robić? Bo jeżeli mam zyskać tylko "przyjemniejszy dzwięk" to w sumie mija się to z celem. No i co brać? Mam zamówić części wpaść do niego i on mi to zrobi a przy okazji ja się poduczę co nie co
Proszę o propozycje co do części oraz opinie co o tym Sądzicie.
ps. Serce mojej kochanej Renatki to C3G o ile ma to jakieś znaczenie.
Pozdrawiam
Camus




