przez Sofeicz w 31 Lip 2010, 18:49
Przerabiałem ten temat. Na początku sprawa centralnego zamka i immobilizera. Ludzie myślą, że to jeden układ a to dwie różne sprawy. Jeżeli masz rocznik 2000 to masz radiowy kluczyk a nie na podczerwień.
Jak rozbierzesz kluczyk, to masz tam płytkę drukowaną z nadajnikiem radiowym zasilany baterią litową. Kiedy bateria się wyczerpie jest problem z otwieraniem drzwi.
Osobna sprawa to transponder, który odblokowuje immobilizer, kiedy wtykasz kluczyk do stacyjki. To taki mały pipek naklejony na podstawkę (jego kod masz nadrukowany na wewnętrznej stronie obudowy kluczyka). On nie potrzebuje zasilania bo jest aktywowany przez pętlę indykcyjną, która otacza otwór stacyjki.
Kiedy transponder nawali nie możesz zapalić bo immobilizer odcina zapłon i szybko mruga czerwona lampka.
Kiedy kupiłem żabkę miałem tylko jeden kluczyk. Postanowiłem dorobić drugi. Znalazłem (Łódź) magika od kluczyków. Dorobił mi nowy kluczyk z transponderem (jego zaprogramowanie to ok. 20 sek. na specjalnym ustrojstwie).
Miałem więc dodatkowy kluczyk ale bez otwierania zamka centralnego. Ostatnio transponder w oryginalnym kluczyku zaczął nawalać. Raz działał, raz nie.
Facet po prostu zaprogramował mi jeszcze jeden transponder (70 zł) i włożył do specjalnej kieszonki w kluczyku (pod anteną nadajnika). Niestety wszystko działało tylko wtedy, kiedy wyjęta była płytka ze starym transponderem (chyba zakłócał pracę nowego). Na szczęście po drugiej stronie grota kluczyka jest druga wnęka. Kiedy tam włożyłem transponder, zadziałało.
Zastanawiam się, czy można po prostu mechanicznie usunąć stary transponder.
Chyba nie jest elektrycznie połączony z układem kluczyka ale trochę się boję. Na razie jest OK.